Sylwester

Sylwester Na dworze było zimno, bo była zima. Śnieg mocno prószył i sięgał mi po kostki. W listopadzie umówiliśmy się z kumplami i koleżankami na sylwestra u kolegi w domu. Nadszedł dzień 31 grudnia. U Macika w domu nie było nikogo, przyszedłem jako pierwszy. Koło godziny 18.00 było już około 20 osób. Zabawa wnet się zaczęła! Jak to na sylwestra bywa jest trochę alkoholu tak więc niektóre osoby były już trochę podchmielone kiedy zaczęliśmy tańczyć. Dziewczyny doskonale się prezentowały w swoich „strojach wieczorowych”. Na przykład Kasia, założyła bardzo krótką spódniczkę tak, że przy odrobinie wysiłku można było zobaczyć jej białe majteczki w koronkę a jej bluzeczka doskonale opinała jej mały biust uwidoczniając sutki. Po kilku drinkach zabawa atmosfera zrobiła się luźna albo nawet bardzo luźna. Dziewczyny tańczyły z chłopakami wykonując prowokujące ruchy, a chłopcy cali czerwoni wykorzystywali sytuacje aby podtykać sobie niektórych części ciała dziewcząt. Ja także nie próżnowałem i poprosiłem do tańca już wcześniej wymienioną Kasie. Tańczyła wspaniale, jej ruchy już na samym początku spowodowały, że mój „Wacek” zaczął rozwalać mi majtki. Podczas wolnego tańca Kasia zaproponowała mi abyśmy poszli do góry na piętro do pokoju Macika. I wnet znaleźliśmy się w pokoju sami, Kasia zamknęła pokój na klucz i położyła się na dużym łóżku na plecach po czy zawołała mnie do siebie:” Bartuś idziesz ?!” Ja nie czekając zacząłem całować tak namiętnie, że nasze języki docierały bardzo głęboko. Poprosiłem żeby zdjęła bluzkę, co bez problemu zrobiła i wnet ukazały się moim oczom przepiękne małe „pomarańczki”. Powiedziałem:” Pomożesz mi?”. I wnet ja byłem bez t-shirtu. Całowałem ją najpierw po szyi schodząc w dół pieściłem jej piersi oraz nadgryzałem jej nabrzmiałe sutki, które zdawały się być dwa razy większe. Po czym przeszedłem do brzucha, pierwszy dotyk moich ust spowodował, że przeszedł ja dreszcz. Schodziłem niżej lecz w pewnym momencie na mojej drodze stanęła sukienka, która w jednej chwili znalazła się na ziemi. Moja droga też nie próżnowała tylko rozpięła moje spodnie i ściągnęła je jednym ruchem. Zostaliśmy w samej bieliźnie. Lecz Kasia spojrzała na moją wypukłość i postanowiła ulżyć mojemu cierpieniu. Zaczęła robić mi loda co sprawiało mi dużą przyjemność. Przed wejściem do pokoju zdradziła mi, że jest dziewicą a loda to ona robiła jak profesjonalistka. Poruszała swoimi ustami w górę i w dół z wielką subtelnością, końcówką języka jeździła po całym moim żołędziu. Tak wspaniale to robiła, że nie wytrzymałem i zalałem jej piękna buźkę białą substancją. Nagle powiedziała:” Teraz ty pomóż mi „ Już się zbliżałem ku jej łonu gdy ona położyła swoją dłoń na nim i kręcąc głowa powiedziała:” Nie tak, chce cie mieć w sobie!” Ja posłusznie ułożyłem się tuz nad nią, a że była dziewicą podłożyłem pod jej biodra poduszkę żeby jej nic nie bolało i wszedłem w nią powoli. Początkową jęknęła i otworzyła szeroko usta które szybkim pocałunkiem zamknąłem. Ruchy wykonywałem wolno a z czasem zacząłem przyspieszać. Kasia oplotła mnie nogami dając mi tym samym większy dostęp do jej łona. Kochaliśmy się już około 20min. i jeszcze nie mieliśmy dosyć. Po chwili poczułem, że zaczynamy razem szczytować! Nasz orgazm był niesamowicie wielki: całe ciało Kasi się naprężyło a swoje paznokcie wbiła mi w plecy, natomiast mnie ogarnęło ogromne ciepło. Opadliśmy zmęczeni na siebie, lecz nie wyszedłem z niej tak szybko chciałem żeby ta chwila trwała wiecznie. Leżeliśmy razem wtuleni w siebie jeszcze jakąś godzinę po czym wzięliśmy wspólny prysznic i wróciliśmy do towarzystwa, aby wspólnie cieszyć się Nowym Rokiem!! Od tamtego czasu jesteśmy razem i robimy to kilka razy w miesiącu ale nie ukrywam, że ten pierwszy raz był najlepszy! :) …………

Komentarze (1)

Rodzinne Święta

Rok 2000, cała rodzina mojego taty z dziećmi zasiedli do stołu wigilijnego.
Jako że lubie gotowac postanowiłem pomagac zonie brata ojca czyli cioci przy kuchni.
Fajna kobietka wesoła blondyneczka średniego wzrostuz niewielką nadwagą o imieniu Urszula.
Razem przy kuchi smigaliśmy z jedzeniem, nabijalismy się z rodzinki, i tak czas zleciał rodzinka wypita jak to w polskiej rodzinie zbierała sie do spania w domku Uli, a miała ładny domeczek z kilkoma pokojami, a co młodsi to pojechali do swoich domków.
I tak ja i Ula zostaliśmy sami z garami do myci, a było tego stosy, reszta spała.
Przy tym myciu ocieralismy sie o siebie ale mnie w głowie nie było kochać sie z nia skoro to rodzina a jej mąż leżał w szpitalu.
O 2 w nocy zakończyliśmy mycie garów, ona powiedziała że idzie spać na góre, a ja jeszcze siadłem i przeglądałem co w telewizji, no ale zmęczenie dało mi w kość i postanowiłe sam iść spać, jak się okazało to moja rodzinka spała w jednym pokoju, reszta też pozajmowała pokoje i ani miejsca dla mnie.
ńa końcu była sypialnia Uli, może wejdę i spytam sie gdzie mam spać, tak zrobiłem, ciocia powiedziała że skoro niema miejsca to mogę z nia bo łoże jest spore.
Rozebrałem sie i położylem, tak przez 5 minut była cisza gdy nagle Ula przytuliła sie do mnie i ręke wsadziła w moje slipy. Moja pałeczka nagle stwardniała a ona piescila ja tak przyjemnie że odwróciłem sie do niej twarzą i wasadziłem jezyczek w jej usta. Całowałem ja , reka jej piescila moje jajeczka, byłem tak rozpalony i bliski szczytu że uciekłem z jezyczkiem na jej piersi brzuszek i lizale jej szparkę. Ona podnosiła pupe do góry a ja lizałem jej łechtaczke i wsadziłem palec do wilgotnej szparki, ona cicho jeczała a rekoma złapała sie za prześcieradło i ściskała .
Wiedziałem że sprawiam jej wielką przyjemność, aż wreszcie krzykła z wrażenia a jej ciało napieło się , delikatnie drżało, i wtedy pokierowałem sie w strone jej ust delikatnie całując jej ciałko.
Całowaliśmy siechwilkę aż ona zeszła z łózka i poszła w kierunku drzwi- no ta , zamkła je na zamek.
Weszła na łóżko i zaczeła całować moje uda , i nagle jej wilgotny, cieply jezyczek pieścił mojego ptaszka, patrzyła mi w oczy i widziała tą rozkosz jaka mi dawała.
Nagle połkneła go, cały ptaszek znalazł sie w jej buzi, ssała go a ręka dopieszczała, to była rozkosz 100%.
Ssała go ostro jak w filmach porno, a ja zwijałem sie z rozkoszy, ręce moje zamiast wpleść w jej włosy to chwyciły oparcie z tyłu głowy i trzymały mocno.
Ona nagle przestaje i patrzy mi w oczy i przysuwa sie wkladając mi jezyczek w usta, nigdy w życiu nie całowałem tak ostro, szybko, oboje byliśmy w całowaniu agresywni, ale to było tak podniecające do momentu ąż przestał i nagle zsuneła sie do mojej pałeczki i z taka predkościa ja ssała że po paru ruchach zalałem jej buzię nasieniem.
Possała jeszcze troche i znawu wsadziła mi jezyk w usta i yu poczułem jak nasienie mi spływa do buzi,to było cudne , znowu namietnie calowaliśmy sie.
Postanowiła sobie zapalić przy oknie, widziałem jej nagie ciało, jej piersi pupę, tak mnie podnieciła że miałem na nia ochote, no ale poczekałem aż wypali, tak zrobiła a jak weszła do łoża , położyłem sie na niej i wsadziłem ptaszka w szparkę, byłem tak napalony że całe łoże chodiło, a ona tylko pojekiwała, ani ja i Ula przez chwillkę nie pomyslelismy o innych mieszkańcach, byliśmy tak napaleni, skupieni i oddani seksowi.
Jej piersi chodziło to do przodu to do tyłu, ona pojekiwała , byla tak slodka że ustami ssałem jej piersi, jej ręce powędrowały na moją pupę i zaciskały się aż powiedziała że pragnie mnie, że jej dobrze, ze chce tego , i tak zalałem jej cipeczkę , ona nagle położyła sie na mnie i znowu chciał miłości ale ptaszek troche podupadł więc wzieła go w usta i powstał by siadła cipeczka na nim. Wygieła ciało do tyłu i jechała po mnie , jej cycki pieściłem rekoma, a ona dalej swoje góra to dół, góra i dół, i zamiast pojekiwać zacisneła usta .
Po tej ostrej zabawie powiedziała mi że jak na 17 latka to sporo umiem, pocałowała mnie jeszcze i przytulona do mnie usneła.
Rano obudziłem sie sam w łóżku, po ubraniu się zszedłem do kuchni, i widziałem ją ubraną, bałem się pokazać jej odezwać no bo jak to z ciotką o 20 lat starsza kochać się.
Ale wszedłem do kuchni pewien obaw , a tu niespodzianka, powiedziała mi cześć z uśmiechem. Ten uśmiech był i jest jedynym w sobie uśmiechem, w nim było zawarte powitanie z zakończeniem mój kochany.
Od tej pory spotykaliśmy sie przez rok aż jej mąż a mój wujek wyszedł ze szpitala.
Dziś mam żonę o 2 lat i jest jak lodowiec, szkoda gadać.
Więc warto szaleć bo potem pozostają tylko wspomnienia, ale jakie.

Komentarze (3)

Zabawa Z Wibratorem

Drzwi otworzył mi wysoki blondyn w niebieskiej koszuli. Weszłam do mieszkania, gdzie oprócz niego zobaczyłam także trzech innych chłopaków. Właśnie miałam dać swój występ. Z zawodu (jeżeli można to tak nazwać) jestem bowiem striptizerką. Oprócz występowania w nocnych klubach bardzo często umawiam się przez telefon z klientami i daję prywatne pokazy. Tak też było i teraz – miałam dać mały show, ponieważ jeden z chłopaków miał dzisiaj urodziny. Wszystko było już ustalone, więc od razu przeszliśmy do salonu. Tam wręczyłam jednemu z chłopaków kasetę z muzyczką, przy której miałam tańczyć. Muzyczka została puszczona, żaluzje w oknach opuszczone, a chłopcy rozsiedli się wygodnie na kanapie. Zaczęłam pokaz. Najpierw zaczęłam powoli ściągać bluzeczkę w takt muzyki. Gdy już się jej pozbyłam, zaczęłam wodzić rękoma po moich biodrach, udach i biuście, cały czas tańcząc. Następnie zabrałam się za ściągnięcie mojej obcisłej mini. Delikatnie rozpięłam guziczek i powoli zsunęłam ją z bioder. Zostałam w samych majteczkach, staniczku, pończochach i szpilkach. Ten widok najwidoczniej zrobił na chłopcach wrażenie, gdyż dało się u wszystkich trzech zauważyć charakterystyczne wybrzuszenie w spodniach. Nawiasem mówiąc, właśnie dlatego lubię to zajęcie – uwielbiam podniecać facetów. Tańczyłam dalej, wijąc się w takt muzyki i wodząc rękami po całym ciele. Patrzyłam na chłopaków, którzy nie wiedzieli jak mają siedzieć, by ukryć swoją erekcję. Przywykłam już do widoku facetów, którzy na mój widok nie mogli opanować erekcji. Podczas kliknij… moich występów stawiałam sobie za cel doprowadzenie facetów do takiego stanu, by po moim występie nie myśleli już o niczym innym, jak tylko o jak najszybszym wytrzepaniu sobie kutasa. Niektórzy nie wytrzymywali i robili to nawet podczas mojego występu. Nie przeszkadzało mi to zbytnio, a wręcz przeciwnie – uznawałam to za każdym takim razem za swój mały sukces. Zresztą lubiłam patrzeć, jak facet podniecony moim widokiem trzepał sobie fiuta. Teraz zaś patrząc na tych trzech napalonych chłopaków postanowiłam, że muszę zobaczyć, jak wszyscy trzej także telepią sobie kapucyna. Zdawałam sobie sprawę, że chłopcy będą krępować się wzajemnie, dlatego trzeba było podjąć radykalniejsze działania. Postanowiłam więc zrezygnować z typowego przebiegu mojego występu (to znaczy powolnego ściągania kolejnych części garderoby) i pokazać im coś, co z reguły pokazuję na samym końcu. Moim końcowym punktem programu było mianowicie (jeżeli facet dotrwał i nie spuścił się wcześniej) zabawa z wibratorem. Do tego właśnie momentu zamierzałam przejść z pominięciem poprzednich punktów (to jest ściągania całej bielizny). Na dodatek postanowiłam nieco zaszaleć i nie symulować jak to zwykle robię całej zabawy, a naprawdę zaczšć się zadowalać moją zabawką. Czasami tak właśnie robiłam, zostawiając ten rodzaj pokazu dla najlepszych swoich klientów ( z reguły przed większością facetów markowałam zabawę, udając że pocieranie wibratorem samych okolic krocza sprawia mi rozkosz porównywalną z orgazmem ). Dzisiaj jednak postanowiłam zabawić się naprawdę, tym bardziej, że ci trzej napaleni goście strasznie mnie podrajcowali. Zabrałam się więc do rzeczy. Zaczęłam od ściągania moich koronkowych majteczek. Robiłam to bardzo wolno, stopniując napięcie i powoli odsłaniając moją różową, wygoloną całkowicie cipeczkę. Widać było, że moja szparka zrobiła na nich ogromne wrażenie, zupełnie tak, jakby nigdy wcześniej nie widzieli kobiecej piczki. Gdy już pozbyłam się majtek, zaczęłam pieścić okolice swojej muszelki, nie przerywając tańca. Chłopcy patrzyli wybałuszonymi oczami jak przesuwam ręce w górę i w dół po wewnętrznej stronie ud, za każdym razem będąc coraz bliżej swojej muszelki. W końcu dotarłam do niej i zaczęłam ją zmysłowo pocierać, wydając z siebie ciche jęki i zbliżając się coraz bardziej do kanapy na której siedzieli. W końcu stanęłam metr przed nimi i cały czas masując szparkę poruszałam się w rytm muzyki. Teraz mogli widzieć moją cipkę w całej okazałości i wsłuchiwać się w moje rozkoszne jęki, które były jak najbardziej autentyczne. Zmieniałam pozycje, a to masując moją szparkę w rozkroku, a to odwracając się i wypinając swoją pupkę, albo też pochodząc jeszcze bliżej do każdego z nich osobno i wysuwając swoją cipkę do przodu, tak że prawie mogli ją powąchać. Umowa jednak była taka, że nie mogli mnie dotykać, chociaż podejrzewam, że każdy z nich chciałby wtedy zanurzyć swój paluszek w mojej cipce (i nie tylko paluszek jak mniemam). Chłopcy siedzieli jednak grzecznie, ściskając jedynie swoje fiuty przez materiał spodni. Uznałam, że są już gotowi na to co chcę zrobić i odezwałam się do nich: – Mam dla Was propozycję – pokażę Wam jak zaspokaja się prawdziwa kobieta, ale pod jednym warunkiem – musicie mi potowarzyszyć. Chłopcy spojrzeli się po sobie nie wiedząc co powiedzieć. – No dalej – zachęcałam – wyjmijcie swoje fiuty i nie dajcie im się tak męczyć. Zacznę może pierwsza. Wy dołączcie do mnie. To powiedziawszy wyjęłam z torebki swój podręczny wibrator i uklękłam na podłodze, rozchylając szeroko uda. Na początek zaczęłam się bawić wibratorem, pocierając nim o swoje wargi sromowe i łechtaczkę. Robiłam to dłuższą chwilę, cały czas obserwując niezdecydowane towarzystwo siedzące na kanapie. W końcu przestałam się bawić na dole i włożyłam sobie wibrator do ust, tak jakby był on prawdziwym kutasem, a ja miałabym właśnie zrobić jakiemuś kolesiowi laskę. Ssałam go i lizałam na przemian, starając się go zwilżyć śliną jak tylko można najbardziej. Drugą ręką natomiast przygotowywałam swoją cipkę na przyjęcie mojego sztucznego przyjaciela. Masowałam swoją szparkę, od czasu do czasu wkładając do środka palec. Podczas tych zabiegów zauważyłam, że jeden z chłopaków nie wytrzymał i rozsunął rozporek, uwalniając swojego pytona. Już po chwili jego ręka pracowała w górę i w dół, dając upust nagromadzonemu podnieceniu. Widząc to, także zdecydowałam się nie czekać dłużej. Wyjęłam wibrator z ust i postawiłam go na podłodze przytrzymując ręką, by sterczał ku górze. Uniosłam biodra by po chwili opuścić je i usiąść, nadziewając się na mój przyrząd rozkoszy. Aż jęknęłam. To spowodowało, że pozostali dwaj chłopcy momentalnie dołączyli do swego kolegi i już po chwili przed moimi oczami miałam trzech onanizujących się chłopaków. Czytaj Dalej… »

Komentarze

Nawigacja po stronie:
Page 2 of 16«12345»10...Last »