cycki

Sex Sąsiadka

Piękna sąsiadka Był piękny letni dzień. Siedziałem sobie sam w domu i oglądałem jakiegoś pornosa. Mój penis sterczał niesamowicie kiedy oglądałem dwie bawiące się ze sobą. Nagle z moich rozmarzeń wyrwał mnie jakiś hałas dobiegający z mieszkania nade mną. A nie były to jakieś zwykłe hałasy. Dokładnie słyszałem jakieś krzyki. Dobiegały mnie odgłosy jakiejś poważnej kłótni. Słychać było krzyki i płacz kobiety, a także słowa mężczyzny w stylu „ty kurwo”. Szybko wyłączyłem kompa, zamknąłem drzwi i pobiegłem na górę. Gdy znalazłem się przed drzwiami sąsiadów i nacisnąłem klamkę okazało się, że drzwi są otwarte. Otworzyłem je i wbiegłem do pokoju gdzie rozgrywała się ta scena. Zobaczyłem moją sąsiadkę leżącą na podłodze w lekko rozdartej bluzce. Miała lekko rozciętą wargę. Pani Ewa bo tak miała na imię była piękną brunetką. Miała około 33. Była bardzo zadbaną kobietą. Wyglądała raczej na góra 26 lat. Byłem od niej sporo młodszy. Pomimo swojego wieku bardzo mi się podobała. Kiedy wszedłem do pokoju ona spojrzała się na mnie bezbronnym wzrokiem. W tym właśnie momencie odwrócił się jej mąż i kazał mi spierdalać. – Zostaw ją – krzyknąłem w odpowiedzi – Nic ci do tego smarkaczu – odparł Widać było, że jest nieźle wstawiony. Natychmiast podszedł do mnie i złapał mnie za koszule. Krótko mówiąc chciał mi wpieprzyć. Bardzo wkurzyło mnie to, że nazwał mnie smarkaczem więc go obezwładniłem. Nie było z tym problemu bo był przecież pijany. Wyrzuciłem go za drzwi. I kiedy to robiłem jego żona wykrzyknęła. – Możesz już tu nie wracać. – Ten chłopak jest sto razy lepszy od ciebie. Wynoś się. Szybko zamknąłem za nim drzwi. Pomogłem pani Ewie wstać i doprowadzić się do porządku.. – Dziękuje ci za wszystko – powiedziała i poszła się umyć. Po chwili uświadomiłem sobie, że w mieszkaniu była także jej 12 letnia córka. Cały czas była zamknięta w swoim pokoju i bała się wyjść. Pani Ewa poprosiła mnie żebym odwiózł jej małą do babci. Zrobiłem to i wróciłem za około półtorej godziny. Kiedy wróciłem i zadzwoniłem do drzwi otworzyła mi drzwi piękna kobieta. Widać było że jest lekko zawstydzona. Wyglądała cudownie pomijając te kilka mało znaczących zadrapań po bijatyce z mężem. Patrzyłem na nią, moje oczy powoli z dołu podnosiły się ku górze obserwując najpierw jej nogi kończąc na twarzy. Miała na sobie obcisłą bluzeczkę, która podkreślała jej śliczne jędrne piersi. Jej długie kruczo czarne włosy opadały na jej cycuszki. Spod bluzki było widać lekko sterczące sutki. Pomyślałem, że chyba nie ma stanika. Miała piękne długie nogi które nie były niczym okryte. Widać było je w całej okazałości spod bardzo króciutkiej mini. Wyobrażałem ją sobie nagą. Mój kutas robił się coraz większy. – Dziękuje Rafałku – powiedziała i pocałowała mnie delikatnie w policzek. Pani Ewa była bardzo delikatną, drobniutką ale nie za niską kobietką. – Nie ma za co – odpowiedziałem – Każdy na moim miejscu zrobił by to samo. – Zapewniam cię że nie każdy, ale ty jesteś inny – odparła Dowiedziałem się też, że to nie pierwszy raz kiedy mąż ją bił. Naprawdę była mi bardzo wdzięczna. Zaprosiła mnie do kuchni. Usiadłem przy stole a ona przygotowała herbatę. Kiedy stała przy zlewie odwrócona do mnie tyłem wyglądała ślicznie. Lekko pochylona wypinała w moją stronę swój śliczny tyłeczek. Spod jej miniówki było widać kawałek jej pupci a w miejscu cipki zauważyłem jej czarne jak noc stringi. Gdy tak wypinała się w moją stronę mój kutas cały czas się prężył. Nie mogłem oderwać od niej wzroku. Myślę, że robiła to specjalnie. Musiała wiedzieć, że mi się podoba. Potrzebowała trochę czułości i ciepła oraz poczucia że komuś się tak naprawdę podoba. Po około pięciu minutach podała herbatę i usiadła przy stole. Tak sobie rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Nie chciałem poruszać tego drażliwego tematu. Gadało nam się naprawdę wspaniale. W ogóle nie było widać tej różnicy wieku. Kiedy tak siedzieliśmy ja cały czas przyglądałem się jej ślicznym nogą, które świetnie eksponowała. W końcu jednak nie wytrzymałem i powiedziałem. – Nie wiem jak można bić własną kobietę Nic mi nie odpowiedziała. Zauważyłem tylko jej łzy spływające po policzku. – Ja nigdy bym nie uderzył swojej dziewczyny. Tym razem także nic nie odpowiedziała tylko podeszła do mnie i usiadła mi bokiem na kolanach. Objąłem ją w pasie. Byłem strasznie podniecony. Wyjąłem z kieszeni chusteczkę i wytarłem jej twarz z łez. – Tak o wiele lepiej. – Jest pani bardzo piękna – powiedziałem zdenerwowanym głosem – Mów mi Ewa a nie pani bo czuje się staro. – Nie jesteś stara. Jesteś śliczna. – Naprawdę ci się podobam. – Tak i to bardzo. Ona się tylko uśmiechnęła i przytuliła się mocno. Wyglądała jak bezbronna mała dziewczynka. Czułem jak mój penis staje się coraz większy. Ona na pewno to wyczuła. Wcale mi to jednak nie przeszkadzało. Byłem strasznie podniecony. Ona wyczuła to i wtuliła się jeszcze mocniej. Widać było że potrzebuje ciepła i miłości po tym wszystkim co się stało. Po chwili usiadła do mnie przodem na moich udach. Nogami objęła moje ciało oraz oparcie krzesła. Nieśmiało przytuliłem ją do siebie. Rękoma delikatnie i powoli objąłem ją za pupcie. Ewa zaczęła powoli ruszać pupcią ocierając się o mojego mocno już sterczącego penisa. Ona była zdenerwowana ale udawała rozluźnioną. Ja za to byłem zdenerwowany dużo bardziej ponieważ nigdy tego nie robiłem. Przycisnąłem ją do siebie jeszcze mocniej, tak by całym ciałem dotykała mnie. Czułem przez ubranie jej jędrne piersi. Zbliżyłem swoje usta do jej. Wsunąłem język między jej wargi. Mój członek był maksymalnie naprężony jak nigdy w moim życiu. Wpijał się on w miejsce jej pochwy. Kiedy się całowaliśmy ona cały czas delikatnie obejmowała mnie za szyję. Przestałem całować jej usta i zaraz zacząłem całować jej szyje. Delikatnie ją całowałem i lizałem a Ewa odchyliła głowę żeby mi w tym pomóc. – Jest mi cudownie – powiedziała A ja cały czas ją pieściłem. Podczas gdy całowałem jej szyję moje ręce powędrował pod jej bluzkę i pieściły jej nagie plecy. Wtedy już na pewno wiedziałem, że nie ma stanika. Moje ręce jeździł po jej plecach zaczynając na karku a na górnej części pośladków kończąc. Było nam cudownie. Ewa cały czas cichutko mruczała. W pewnej chwili złapała za dół mojej koszulki i jednym ruchem ściągnęła ją odsłaniając mój nagi tors. Ja odwdzięczyłem się tym samym. Zdjąłem jej bluzeczkę i moim oczom ukazały się jej prześliczne, średniej wielkości piersi z różowymi stojącymi sutkami. Jednak ona nie dała mi się nimi zająć, teraz to ona zaczęła zajmować się mną. Ssała i lizała moje piersi. Jeździła języki dookoła moich twardych z podniecenia sutków. Było mi cudownie. Zawsze marzyłem o tym. Po chwili jednak wstała z moich kolan. Stanęła przede mną, popatrzyła mi się prosto w oczy i spytała. – Podobam ci się – Tak bardzo, jesteś cudowna – odpowiedziałem Ona się tylko uśmiechnęła i złapała za zapięcie spódniczki. Czytaj Wicej… »

27 Komentarzy »




Nastoletnia Szwagierka

Zaraz po ślubie wprowadziliśmy się do teściów, niestety rzeczywistość naszego kraju jest bezlitosna. W czteropokojowym mieszkaniu gnieździliśmy się w piątkę. Oprócz teściów mieszkała z nami siostra żony. Miała 19 lat i byłą strasznie energiczną osobą. Życie płynęło nam niezbyt ciekawie, ciągłe kłótnie i brak prywatności. Nic nie zapowiadało tego co spotkało mnie pewnego sobotniego wieczoru. Otóż żona musiała wyjechać na szkolenie i zostałem sam w jaskini lwa. Kiedy wróciłem do domu położyłem się w pokoju, który zajmowaliśmy i czytałem gazetę. Potem kręciłem się po mieszkaniu. Przez cały wieczór kiedy szedłem czy to do pokoju czy też do łazienki przewijała się Marta, moja szwagierka. Przez cały czas niby to przypadkiem ocierała się o mnie, a to czułem jak przesuwa swoimi młodymi i niezwykle jędrnymi piersiami po moim torsie a to znów czułem jak jej tyłeczek ociera się o moje krocze. Wszystko to wyglądało bardzo niewinnie. Zagracone mieszkanie i ciasny przedpokój były dobrym pretekstem. Jednak ja czułem że nie jest to taki przypadek. Jej przewlekłe spojrzenia i falowanie tyłeczkiem były dla mnie zachętą. Trudno tutaj powiedzieć że jestem taki twardy i po niedługim czasie moje podniecenie zaczęło budzić do życia penisa. Marta ubrała fartuszek który zawsze mnie podnieca u kobiet. Widać w nim te rozkoszne upięte piersi, zgrabny tyłeczek i biodra. Kiedy szedłem przez przedpokój i oczywiście ona się pojawiła postanowiłem zaryzykować. Mijaliśmy się i wtedy złapałem ją za tyłeczek. Nie było żadnego protestu a wręcz przeciwnie, zwolniła kroku i lekko wypięła go w moją stronę a ja wsunąłem dłoń między jej pośladki i zauważyłem że nie ma na sobie majteczek. Szepnęła do mnie – chcesz mnie przelecieć ? – a ja dałem jej znak żeby weszła do mojego pokoju. Kiedy wsunęła się do środka zamknąłem za nią drzwi po cichutku i od razu przywarłem do niej a ona oparła się o szybę w drzwiach. Wsunąłem rękę pod jej sukienkę i złapałem jej cipkę bez ceregieli. Była dobrze wydepilowana, gładka i mokra. Zacząłem tłamsić jej cipkę w dłoni a druga ugniatałem jej cycuszki. Całowaliśmy się jak dwoje nastolatków, szybko i zachłannie. Strasznie byliśmy podnieceni. Za drzwiami słyszałem głosy teściów jak rozmawiali przy grze w domowego pokera. Marta rozpięła rozporek i wyjęła mojego ptaka na wierzch, pieściła go i głaskała, masowała moje jądra. – weź go do buzi suko – szepnąłem jej do ucha a ona posłusznie uklękła i połknęła bez ceregieli całego fiuta. Zaczęła obciągać go z takim zapamiętaniem że aż zawirowało mi w głowie. Jak ona potrafiła robić laskę to jest niesamowite. Miałem wrażenie że dotykam jej migdałek. Wczepiłem palce w jej kruczoczarne włosy i zacząłem poruszać jej głową. Pieprzyłem jej usta jakby to była cipka. Po pięciu minutach spuściłem się jej do buzi a ona bez protestu połknęła wszystko. Wtedy położyłem się n a podłodze i kazałem jej usiąść na mojej twarzy. Objęła mnie udami i zacząłem lizać jej mokrą cipkę. Ssałem ją jak tylko potrafiłem, smakowałem młodej cipki mojej szwagierki. Kiedy już miałem dość lizanka nabiłem ją na swojego fiuta z ogromną siłą. Jęknęła ale widziałem jak na jej ustach maluje się rozkosz. W pewnej chwili usłyszałem kroki tuż przy drzwiach do pokoju, zamarliśmy w bezruchu, ja nagi leżący na podłodze a ona siedząca na mnie z fiutem w cipce. Ogarnęło mnie przerażenie ją chyba też bo nie byłą w stanie wykonać żadnego ruchu. Jednak po chwili kroki się oddaliły i wróciłem do posuwania Marty. Pieprzyłem ją w takiej pozycji jakieś dziesięć minut i spuściłem się w jej mokrą pochwę bardzo obficie. Zeszłą ze nie i poprawiła sobie fartuszek. – wiedziałam że dobrze się pieprzysz, mam nadzieję że jeszcze kiedyś dasz swojej szwagierce trochę miodu. Oczywiście zapewniłem ją że zawsze może na mnie liczyć.

1 Komentarz »




Seks Na Korepetycjach

Teresa była dyplomowaną tłumaczką języka angielskiego. Oprócz angielskiego znała także bardzo dobrze język niemiecki i francuski, w związku z czym czasami udzielała korepetycji z tych języków. Jednym z jej uczniów był 18-letni Maciek – syn jej przyjaciółki. Zaczęła go właśnie przygotowywać do zbliżającego się egzaminu maturalnego. Maciek przychodził trzy razy w tygodniu na angielski i raz w tygodniu na niemiecki, przez co bywał ostatnio dosyć częstym gościem w jej domu. Był zdolnym uczniem i zamierzał zdawać na studia językowe, jednak Teresa zauważyła, że chęć zdobycia wiedzy nie była jedyną przyczyną, dla której przychodził do jej domu. Na pierwszy rzut oka widać było, że mu się podoba. Podczas lekcji śledził każdy jej ruch. Gdy siadali naprzeciwko siebie wpatrywał się w jej bluzkę oraz zarys stanika. Gdy zakładała nogę na nogę, wpatrywał się w jej spódnicę. Czasami nawet jej się to podobało i specjalnie przyjmowała seksowne pozy. Zawsze robiła to zgrabnie, szybko, ale przy tym bardzo zmysłowo. Zresztą nie miała się czego wstydzić – była atrakcyjną kobietą o zgrabnej figurze. Jej ubiór także działał na wyobraźnię – prześwitująca bluzeczka i obcisła spódniczka robiły swoje. Czasami nawet wyobrażała sobie, jak to by było z młodszym o 10 lat chłopakiem, ale nigdy nie wykraczała poza relacje nauczyciel-uczeń. Trzeba jednak przyznać, że Maciek był przystojnym młodzieńcem i chęć przeżycia ciekawej, seksualnej przygody nie dawała jej spokoju. Tego dnia Maciek przyszedł jak zwykle o 18-tej. Teresa otworzyła mu drzwi i z uśmiechem zaprosiła do środka. Miała na sobie jak zwykle cienką, prześwitującą bluzkę, spódnicę do kolan i jasne pończochy. Maciek jak zwykle usiadł w fotelu. Teresa usiadła naprzeciwko i rozłożyła książki na stoliku obok. Założyła nogę na nogę, odsłaniając nagie części ud powyżej pończoch. Wzrok Maćka natychmiast spoczął w tym właśnie miejscu. Teresa uśmiechnęła się do siebie z zadowoleniem i zaczęła prowadzić lekcję. Po około dwudziestu minutach zorientowała się, że Maciek bardziej skupia się na jej biuście, niż na prowadzonej lekcji. Zupełnie jej to nie przeszkadzało, więc postanowiła wypróbować, ile chłopak jest w stanie wytrzymać. Nachyliła się jeszcze bardziej sprawiając, że prawie dawało się zauważyć jej sutki przez odsłoniętą górę stanika. Udając, że nie zwraca uwagi na gapiącego się wprost w jej biust chłopaka, prowadziła dalej lekcję. Po pięciu minutach wstała i pod pretekstem sięgnięcia książki podeszła do regału. Specjalnie sięgnęła do najwyższej półki i wyciągnęła się najwyżej jak mogła. Jej spódniczka podciągnęła się do góry odsłaniając rąbek czarnych, koronkowych majtek. Wiedziała, że w tej chwili chłopak przygląda się każdemu jej ruchowi. Wyjęła książkę i odwróciła się. Zobaczyła Maćka próbującego ukryć wzrok oraz erekcję, odznaczającą się na jego spodniach. Usiadła znowu naprzeciwko niego i zaczęła dalej objaśniać materiał. Cała sytuacja zaczęła ją bawić i postanowiła podrażnić się z chłopakiem na całego, ciekawa co z tego wyjdzie. Zaczęła poprawiać zmysłowo włosy, nachylać się w jego kierunku i poprawiać się na fotelu w taki sposób, aby odsłonić jak najwięcej nóg. Po pewnym czasie Maciek zaczął się dziwnie wiercić na fotelu, nie mogąc znaleźć dla siebie wygodnej pozycji. Widać było, że jest podniecony do granic możliwości, mimo iż starał się to ukryć za wszelką cenę. To podniecenie zaczęło się udzielać także Teresie. Świadomość, że naprzeciwko siedzi przystojny chłopak, którego podnieca patrzenie na jej ciało, spowodowała reakcję także u niej. Jej majtki już od dłuższej chwili były mokre w kroku, a ona sam miała ochotę włożyć rękę pod spódnicę i dać upust swojemu podnieceniu. Pomyślała, że musi coś z tym zrobić. Wiedziała, że jeżeli ta sytuacja potrwa jeszcze chwilę, chłopak wstanie i pod pretekstem skorzystania z ubikacji pójdzie ulżyć sobie samemu do łazienki. Postanowiła działać bezpośrednio i bez owijania w bawełnę: – Podoba Ci się moje ciało? Chłopak nie wiedział co odpowiedzieć. Zmieszał się tylko i wymamrotał coś niezrozumiale. Teresa nie dawała za wygraną: – No nie wstydź się, widzę jak na mnie patrzysz od pewnego czasu. Podobam Ci się? – Nooooo…. jest Pani atrakcyjną kobietą…. ja przepraszam za moje zachowanie…. tak jakoś…. – Nie martw się, mówiłam Ci już, że nie ma się czego wstydzić. To normalne, że faceci lubią patrzeć na kobiety. Ja też przyglądam Ci się od pewnego czasu i uważam, że jesteś bardzo przystojny. – Dziękuję – wybąkał Maciek. – Nie musisz się też wstydzić swojej erekcji – to całkiem naturalne, a w sekrecie Ci powiem, że kobietom pochlebia, jak mężczyznom staje w ich obecności. – To przez Pani nogi i tą krótką spódniczkę – Maciek powoli nabierał śmiałości. – Podobają Ci się? – Są bardzo zgrabne, a w tych pończochach wyglądają bardzo zmysłowo. – Chciałbyś je zobaczyć w całości? – Noooo…. nie wiem, czy moje spodnie wytrzymają…. są już bardzo napięte w kroku. – Dobra, umówmy się – ja zdejmę spódnicę, żebyś mógł w całości popatrzeć na moje nogi, a Ty zdejmij spodnie, żeby nie puściły w szwach. To mówiąc Teresa wstała i rozsunęła spódnicę. Powoli zsunęła ją do kostek, po czym zdjęła i rzuciła w drugi kąt pokoju, dając do zrozumienia, że jej propozycja to nie nauczycielski żart. Ośmielony tym faktem Maciek zdjął czym prędzej spodnie. Jego naprężony penis utworzył z jego slipek kształtny namiocik. – I jak? – zapytała Teresa, Maciek nic nie odrzekł tylko jak zauroczony wpatrywał się w smukłe nogi Teresy. Ta podeszła do niego i powoli ściągnęła wybrzuszone slipki. Jego penis wyskoczył jak z procy, prezentując się przed nią na baczność. – Nie zdejmiesz mi moich majtek? – zapytała. Chłopak bez słowa ściągnął przemoczone majtki Teresy. – Usiądź – powiedziała do niego. Maciek usiadł na fotelu ze sterczącą ku górze fujarą. Teresa usiadła naprzeciwko i rozłożyła szeroko nogi prezentując w ten sposób swoją wygoloną cipkę w całej okazałości. Chłopak nie mógł wprost oderwać wzroku od jej rozłożonych nóg, a jego ręka bezwiednie powędrowała w kierunku wyprężonego kutasa. – Nie krępuj się – powiedziała do niego Teresa – chcę popatrzeć jak się onanizujesz. Siedziała naprzeciw niego i patrzyła jak się masturbuje. Widok ten sprawiał jej przyjemność i jednocześnie zaczął ją mocno podniecać. Sięgnęła ręką na dół i zaczęła masować Się w kroku. Na początku robiła to bardzo delikatnie, ugniatając powoli swój wzgórek łonowy. Po chwili jednak przyspieszyła i jej ręka zaczęła zataczać okręgi wokół szparki coraz szybciej i szybciej. Patrzyła na masturbującego się Maćka i starała się pieścić w takt ruchów jego ręki, która przesuwała się szybko po wyprężonym członku w górę i w dół. Widziała jak Maciek sapie coraz głośniej i nieuchronnie zbliża się do orgazmu. Wstała i podeszła do niego. Chwyciła za jego członka dając jednocześnie do zrozumienia, że to ona teraz przejmuje inicjatywę. Uklękła przed nim i włożyła go sobie pomiędzy swoje piersi. Zaczęła go pieścić poruszając biustem rytmicznie w górę i w dół, ściskając piersi obydwoma rękami, aby się nie wyślizgnął. Doprowadzony do granic podniecenia Maciek nie wytrzymał długo. Gorący strumień spermy opryskał szyję i twarz Teresy, a z ust Maćka wydobył się cichy jęk ulgi. Teresa nie zamierzała jednak na tym zakończyć. Trzymając w jednej ręce mokrego penisa drugą ręką zebrała znajdujące się na jej ciele nasienie i dokładnie wylizała dłoń językiem. Ociekającego spermą członka włożyła sobie do ust i zaczęła go ssać. Poruszała powoli językiem i ssała delikatnie główkę penisa starając się doprowadzić go z powrotem do stanu gotowości. Poczuła jak penis powoli zaczyna nabrzmiewać i przybiera coraz większe rozmiary. Pieściła go coraz intensywniej by po chwili poczuć, że stwardniał do granic możliwości. Wyjęła go z ust i objęła go obiema dłońmi zaplatając palce. Zaczęła nimi masować członka ściskając go mocno i poruszając rękami powoli w tą i z powrotem. Masturbowała go tak dłuższą chwilę, po czym wepchnęła go sobie całego do ust tak głęboko, że sięgnął aż do gardła i cały zniknął w ustach. Zaczęła go ssać najmocniej jak umiała, masując jednocześnie jądra. Drugą ręką sięgnęła do swojego krocza i zaczęła drażnić łechtaczkę. Po chwili jej cipka była tak wilgotna i gorąca, że nie była w stanie dłużej wytrzymać. Wyjęła penisa z ust, wstała i nakierowawszy go ręką ku górze usiadła na nim. Kutas Maćka gładko wszedł w jej dziurkę, sprawiając niewysłowioną przyjemność. Zaczęła go ujeżdżać coraz szybciej, wiedząc, że w tym tempie długo nie wytrzyma. Starała się jednak utrzymać takie tempo, aby Maciek, któremu już niewiele brakowało, mógł dojść w tym samym momencie. Udało się. W chwili, kiedy spazmy rozkoszy ogarnęły jej ciało poczuła w środku wytryskający strumień spermy. Odczekała, aż ostatnia kropla wytryśnie w jej pochwie, po czym wstała i usiadła na fotelu aby chwilę odpocząć. Patrząc na Maćka, który także starał się dojść do siebie powiedziała: – Myślę, że teraz nie będziesz się tak rozpraszał i w końcu zakończymy dzisiejszą lekcję…

Brak Komentarzy »




cycki>